Oszuści internetowi doskonale zdają sobie sprawę, że najskuteczniejszą metodą działania jest wywieranie presji czasu i wywoływanie silnych emocji. Strach, pośpiech czy poczucie zagrożenia sprawiają, że nawet ostrożni użytkownicy tracą czujność i popełniają błędy, które mogą kosztować utratę oszczędności.
Na co zwracać uwagę?
Eksperci ds. bezpieczeństwa wskazują kilka sygnałów ostrzegawczych, które powinny wzbudzić naszą nieufność:
- Fałszywe adresy e-mail i domeny – przestępcy rejestrują strony łudząco podobne do prawdziwych. Różnica może być minimalna: jedna litera w nazwie lub inna końcówka domeny, np. .pl zamiast .com.
- Podejrzane linki w SMS-ach – wiadomości od nieznanych nadawców z linkami to niemal zawsze próba oszustwa. Nie należy w nie klikać.
- Prośby o instalację oprogramowania – jeśli rozmówca telefoniczny namawia do zainstalowania aplikacji typu AnyDesk lub TeamViewer pod pretekstem „zabezpieczenia konta”, należy natychmiast zakończyć połączenie.
Jak chronić się na co dzień?
Podstawą bezpieczeństwa jest włączenie dwuetapowego logowania (2FA) w bankowości, poczcie e-mail oraz mediach społecznościowych. Dzięki temu nawet jeśli przestępca zdobędzie hasło, nie zaloguje się bez dodatkowego kodu. Warto również stosować różne hasła do kluczowych serwisów oraz unikać podawania numeru PESEL i danych karty na niezweryfikowanych stronach.
Co zrobić, gdy doszło do wycieku danych?
Reakcja powinna być natychmiastowa. Przede wszystkim należy zablokować karty i dostęp do bankowości – telefonicznie lub przez aplikację. Kolejny krok to zastrzeżenie numeru PESEL w aplikacji mObywatel, co uniemożliwi zaciągnięcie kredytu na nasze dane. Trzeba też zmienić hasła, zaczynając od skrzynki e-mail i konta bankowego. Podejrzane wiadomości SMS można przekazać bezpłatnie na numer CERT Polska: 8080.
Jak podkreślają służby, kluczowa jest edukacja i dzielenie się wiedzą – im więcej osób zna zasady bezpiecznego zachowania w sieci, tym trudniej oszustom osiągnąć swój cel.
Źródło: Policja Krasnystaw

